Nadchodzi kolejny weekend i już zacieram rączki. Dwa dni w ciągu, których
jestem na ciągłych obrotach. I nieważne czy to w domu czy na uczelni zawsze
jestem w ciągłym ruchu i nie usiedzę ani minuty.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chillout. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chillout. Pokaż wszystkie posty
piątek, 10 lipca 2015
niedziela, 6 października 2013
Październik
Za oknem zaczyna się robić ponuro a z szafy powoli wyciągamy
kolejny ciepły szalik i rękawiczki.
W takie wieczory, kiedy moje stopy przypominają sople lodu a
zaraz po przyjściu do domu lądują w ciepłych skarpetach i pod kocem zastanawiam
się czy tylko mnie jest tak cholernie zimno…
środa, 24 lipca 2013
Dzikie zwierze ;)
Wiem, że większość ludzi się z tym nie zgodzi, ale nie
przepadam za latem… a w szczególności za latem w mieście.
Oczywiście jak każdy lubię zajadać się lodami, jeździć na
motocyklu czy rowerze, zrobić szybki wypad ze znajomymi czy napić się zimnego
lanego piwa z sokiem malinowym ;). Problem tkwi w tym, że o ile normalnie
jestem pełna energii, tryskam humorem i wszędzie jest mnie pełno (nie, nie mam pięciu
lat ;) ) to, kiedy termometr dobija do 25 °C
wszystkie siły po prostu mnie opuszczają i odzywa się we mnie dzikie zwierzę… a
konkretnie leniwiec.
Subskrybuj:
Posty (Atom)