Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kraków. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kraków. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 31 marca 2015

Dziwny zbieg okolicznościowości

Nowych ludzi spotykamy każdego dnia. w sklepie, w piekarni za rogiem, w tramwaju. Czasem na kogoś wpadniemy zasłuchani w najnowszą piosenkę ulubionego zespołu, albo uśmiechniemy się do przystojnego faceta mijanego przy wyjściu z autobusu.

Czasem bywa też tak, że nowi ludzie pojawiają się znikąd i zostają w Twoim życiu na tyle długo żeby móc w nim namieszać.
Dochodzi nawet do tego, że zaczynasz się do nich przywiązywać.

Tak było też w moim przypadku.

czwartek, 6 listopada 2014

Decyzja

To, że wystarczy jedna (zła lub dobra) decyzja żeby świat stanął na głowie wie prawie każdy. Ale jak wiele może się stać przez rok lub dwa lata?
Dwa lata. Tyle właśnie minęło od mojej wyprowadzki z domu. Mimo, że staram się być tam regularnie, to coraz częściej łapię się na tym, że „domem” zaczynam nazywać Kraków.

środa, 24 lipca 2013

Dzikie zwierze ;)

Wiem, że większość ludzi się z tym nie zgodzi, ale nie przepadam za latem… a w szczególności za latem w mieście.
Oczywiście jak każdy lubię zajadać się lodami, jeździć na motocyklu czy rowerze, zrobić szybki wypad ze znajomymi czy napić się zimnego lanego piwa z sokiem malinowym ;). Problem tkwi w tym, że o ile normalnie jestem pełna energii, tryskam humorem i wszędzie jest mnie pełno (nie, nie mam pięciu lat ;) ) to, kiedy termometr dobija do 25 °C wszystkie siły po prostu mnie opuszczają i odzywa się we mnie dzikie zwierzę… a konkretnie leniwiec.