Jest godzina 00:17, pada.
Obok mnie śpi najcudowniejszy facet świata (moja subiektywna opinia, ale dla mnie najważniejsza). Słysze jego cichy oddech, przyglądam się jak lekko podnosi się jego klatka przy kolejnej dawce powietrza. Obserwuję nawet najmniejszy grymas pojawiający się na jego twarzy i zastanawiam się o czym tym razem śni.